Od podpowiedzi do działania
Pełny proces tworzenia aplikacji skupia dziś większość uwagi, ponieważ obserwujemy, jak duże modele językowe (LLM) zmieniają oczekiwania wobec branży tworzenia oprogramowania. Jednak branża projektowania układów półprzewodnikowych, poza samym rozwojem programowalnych narzędzi EDA (Electronic Design Automation), znacznie częściej opiera się na niestandardowych skryptach i procesach przetwarzania danych, wykorzystywanych do rozwiązywania różnorodnych, często unikalnych lub krótkoterminowych wyzwań projektowych. Zadania te oraz związane z nimi odrębne procedury muszą być starannie opracowywane, odpowiednio zsekwencjonowane i precyzyjnie realizowane, a także uwzględniać weryfikację projektu na kolejnych etapach prac. Okazuje się, że koordynacja takich procesów jest zadaniem szczególnie dobrze dostosowanym do agentowych modeli LLM (agentic LLMs), a my dopiero zaczynamy dostrzegać wpływ sztucznej inteligencji na współczesne procesy projektowania układów półprzewodnikowych
– komentuje Cole Noppenberg, Physical Design Engineer w Capgemini Polska.
Największy potencjał tam, gdzie wynik można jednoznacznie sprawdzić
Jakość danych ważniejsza niż ich ilość
Nie każde zadanie wymaga największego modelu
Więcej autonomii oznacza większą potrzebę kontroli
Sztuczna inteligencja nie zastępuje kompetencji inżynierskich, lecz je wzmacnia. W projektowaniu układów scalonych największą wartość daje wtedy, gdy przejmuje powtarzalne zadania i pomaga szybciej analizować ogromną ilość danych. Warunkiem skutecznego wykorzystania AI jest pełna transparentność danych, działań i wyników weryfikacji – to człowiek nadal ponosi odpowiedzialność za kluczowe decyzje techniczne
– dodaje Jakub Rachoń, Analog Design Engineer w Capgemini Polska.


