Choć banki inwestują w rozwój płatności, nie zawsze nadążają za oczekiwaniami klientów biznesowych. Tylko 32% przedsiębiorstw jest zadowolonych ze swojego głównego partnera bankowego, a blisko 60% deklaruje gotowość do skorzystania z usług pozabankowych dostawców stablecoinów, jeśli ich banki nie zaoferują odpowiednich rozwiązań. Tymczasem zaledwie 21% instytucji bankowych wdraża na większą skalę co najmniej jedną z nowych form cyfrowego pieniądza. Jak wynika z raportu „World Payments Report 2027”, opracowanego przez Capgemini Research Institute, rosnące znaczenie stablecoinów, tokenizowanych depozytów i cyfrowych walut banków centralnych (CBDC) może zmienić nie tylko sposób realizacji płatności między firmami, lecz także dotychczasową rolę banków. Dla sektora finansowego stawką jest więc nie tylko rozwój technologii, ale również utrzymanie relacji z klientami i znalezienie nowych źródeł przychodów.
Szybsze przelewy nie rozwiązały wszystkich problemów przedsiębiorstw. Choć według danych Swift 90% płatności transgranicznych dociera do banku odbiorcy w ciągu godziny, cały proces po stronie firm – od zlecenia przelewu po jego potwierdzenie i uzgodnienie – zajmuje średnio około 3,5 dnia. Opóźnienia wynikają m.in. z konieczności przeprowadzania kontroli zgodności, zatwierdzania operacji czy uzgadniania rozliczeń. Nic więc dziwnego, że 74% badanych przedsiębiorstw uważa płatności transgraniczne za powolne, kosztowne i nieprzewidywalne.
Problem nabiera znaczenia wraz ze wzrostem skali działalności międzynarodowej. Jak wskazuje raport, typowa duża firma działa na 14 rynkach, współpracuje z 11 bankami, a 34% jej płatności B2B ma charakter transgraniczny. W takich warunkach liczy się już nie tylko szybkość transferu środków, ale także możliwość bieżącego monitorowania ich przepływu, przewidywania terminów rozliczeń i efektywnego zarządzania płynnością. Skalę wyzwania pokazują szacunki Capgemini, zgodnie z którymi na rachunkach nostro i vostro na całym świecie utrzymywanych jest około 4 bln dolarów na potrzeby rozliczeń międzynarodowych. To kapitał, który przynosi bankom niewielkie zyski lub nie generuje ich wcale, zamiast służyć np. finansowaniu akcji kredytowej.
Rosnące oczekiwania przedsiębiorstw otwierają drogę dostawcom pozabankowym – według badania już 36% wolumenu płatności B2B obsługują takie podmioty. Jednocześnie banki wciąż mają istotną przewagę: 71% firm wybrałoby je zamiast fintechów do realizacji płatności tokenizowanych, gdyby obie strony oferowały porównywalną jakość i cenę.
To pokazuje, że tradycyjne instytucje finansowe nie muszą przegrywać rywalizacji o klienta. Muszą jednak skuteczniej odpowiadać na jego potrzeby. Nowe możliwości zapewniają m.in. stablecoiny, czyli cyfrowe aktywa zaprojektowane tak, by utrzymywać stabilną wartość względem określonego aktywa odniesienia, oraz tokenizowane depozyty, które pozwalają wykorzystać środki bankowe w programowalnych procesach płatniczych. W praktyce oznacza to możliwość wbudowania w płatność określonych warunków, dzięki czemu przekazanie pieniędzy może nastąpić automatycznie po ich spełnieniu. Rozwiązania te mogą umożliwiać całodobowe rozliczenia, automatyzację operacji i ograniczenie konieczności angażowania środków z wyprzedzeniem. Istotną rolę może przy tym odgrywać sztuczna inteligencja, wspierająca w czasie rzeczywistym decyzje dotyczące realizacji transakcji, zarządzania płynnością, zgodności z regulacjami oraz oceny ryzyka.
Zmiana technologiczna oznacza również wyzwanie dla dotychczasowego modelu zarabiania na płatnościach. Według szacunków Capgemini około 230 mld dolarów rocznych przychodów branży, czyli blisko 10% całego rynku płatności, pochodzi ze źródeł narażonych na zakłócenia. Należą do nich m.in. marże na wymianie walut, opłaty związane z bankowością korespondencyjną, przychody z utrzymywania środków oraz prowizje za przetwarzanie transakcji i rozliczenia.
Instytucje, które już rozwijają nowe instrumenty na większą skalę, częściej poszukują alternatywnych modeli biznesowych. Zamiast koncentrować się wyłącznie na liczbie obsługiwanych przelewów, stawiają na usługi dodatkowe, abonamenty czy wynagrodzenie powiązane z konkretnymi korzyściami dla klienta. Przykładowo 66% liderów badania deklaruje stosowanie pakietów usług o wartości dodanej, wobec 46% pozostałych instytucji.
Przewaga konkurencyjna banków będzie w coraz większym stopniu zależała nie od samej szybkości realizowania płatności, lecz od tego, jak skutecznie pomogą przedsiębiorstwom zarządzać pieniędzmi. Firmy potrzebują przede wszystkim przewidywalności, bieżącego dostępu do informacji i większej kontroli nad płynnością. Instytucje, które potrafią przełożyć nowe technologie na te konkretne korzyści, mają szansę umocnić relacje z klientami i rozwijać dodatkowe źródła przychodów
– komentuje Łukasz Kowalski, Head of Payment Capability Unit w Capgemini Polska.
Wyścig już trwa. Kto wyznaczy nowe zasady?
Liderzy sektora koncentrują się na trzech obszarach: całodobowych płatnościach transgranicznych B2B z jednoczesnym, nieodwracalnym rozliczeniem, dostępie do informacji o środkach pieniężnych w czasie rzeczywistym oraz automatyzacji wielostronnych rozliczeń reasekuracyjnych. W tych obszarach badacze zidentyfikowali szczególnie duży potencjał ograniczenia problemów operacyjnych, za którego wykorzystanie przedsiębiorstwa są skłonne dodatkowo płacić.
Nie wszystkie instytucje zamierzają jednak podążać tą samą drogą. Część będzie korzystać z infrastruktury zewnętrznych dostawców, inne postawią na rozwój własnych rozwiązań w wybranych obszarach, a najbardziej ambitne spróbują współtworzyć standardy całego rynku. Wśród banków zaliczonych w raporcie do liderów 67% planuje strategię zakładającą selektywne inwestowanie w wyróżniające je rozwiązania, a 33% chce aktywnie kształtować rozwój ekosystemu. Żaden z liderów nie zamierza ograniczać się do reaktywnego modelu działania, podczas gdy wśród pozostałych banków taką strategię wybiera 40%.
Przyszłość płatności nie musi więc należeć do jednego rodzaju cyfrowego pieniądza. O przewadze banków może zdecydować umiejętność łączenia różnych rozwiązań i dostosowywania ich do rzeczywistych potrzeb przedsiębiorstw. Najważniejszym pytaniem przestaje być to, jak szybko pieniądze mogą zmieniać właściciela, a staje się to, jaką dodatkową wartość mogą przynieść firmom w całym procesie rozliczeń.

![Banki mogą stracić klientów. Tylko 21% z nich rozwija nowe formy cyfrowego pieniądza na większą skalę [raport]](https://prowly-prod.s3.eu-west-1.amazonaws.com/uploads/landing_page/template_background/476106/3c072cf960a1493d5a4396766787a4cd.jpg)
